Mój blog i moje kredki. Margolka bez koloryzowania :)
*OGŁOSZENIE*
Witam wszystkich odwiedzających :) Zarówno stałych czytelników, jak i "przelotnych" gości.
Wszyscy są mile widziani, ale proszę pamiętać o tym, że jest to moje miejsce, a więc piszę o czym chcę, w sposób w jaki chcę i jestem jaka chcę być :) Jeśli się komuś to nie podoba, nie musi mnie uświadamiać, jaka jestem niefajna. Przymusu czytania ani lubienia nie ma.
Jeśli jesteś tu nową osobą, zachęcam do pozostawienia śladu swojej obecności w postaci komentarza (zakładka Kredki w dłoń), a jeśli prowadzisz bloga - zostaw adres. Chętnie zajrzę!
Pozdrawiam i życzę miłej lektury :)
Wszyscy są mile widziani, ale proszę pamiętać o tym, że jest to moje miejsce, a więc piszę o czym chcę, w sposób w jaki chcę i jestem jaka chcę być :) Jeśli się komuś to nie podoba, nie musi mnie uświadamiać, jaka jestem niefajna. Przymusu czytania ani lubienia nie ma.
Jeśli jesteś tu nową osobą, zachęcam do pozostawienia śladu swojej obecności w postaci komentarza (zakładka Kredki w dłoń), a jeśli prowadzisz bloga - zostaw adres. Chętnie zajrzę!
Pozdrawiam i życzę miłej lektury :)
środa, 19 sierpnia 2009
Miała być relacja z wakacji...
Miała być relacja z
wakacji. Nawet ją trochę już przygotowałam. Ale nie będzie, bo właśnie
się dowiedziałam, że nie zdałam tego egzaminu DELE, do którego
przystąpiłam w maju. Zabrakło mi 0,75 pkt. Nie chce mi się więcej pisać.
Idę ryczeć.
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
Chyba jestem z powrotem.
No
myślałam, że tym razem, mimo urlopu, będę częściej bywać na blogu.
Niestety nie udało się z różnych powodów. Myślałam, że będę chociaż na
blipie bywać, dzięki możliwości wysyłania smsów, ale sierotka ze mnie i…
nie zabrałam ładowarki. I już wkrótce byłam odcięta od świata
Wirtualnego przynajmniej. A poza tym sprawiłam sobie nowego komputra i
nie miałam na nim internetu. Ale powoli wszystko wraca do normy. Tylko
zapomniałam Was Moje Drogie poprosić, żebyście za dużo nie pisały i
teraz będę miała znowu nieziemskie zaległości:) Nadrabianie zaczynam od
jutra. A na koniec obiecane zdjęcie moje i Franka, z polowania na welon i
muszkę
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)