…ja wysiadam, mam ochotę ostatnio zawołać. Bo normalnie
tempo życia mnie przerasta. Zresztą sama nie wiem, czy to życie ostatnio
przyspieszyło, czy ja zwolniłam. Ale nie wyrabiam się z tym, co
chciałabym zrobić, A ja tego bardzo nie lubię. Wytrąca mnie to z rytmu.
Tyle chciałabym zrobić, a tymczasem nie mam czasu na to, żeby zrobić
porządek w szafkach, poczytać kilka książek, napisać parę notek, które
mam w głowie, odpisać na kilka maili, no i oczywiście nie wystarcza mi
czasu, żeby Was wszystkie odwiedzać i komentować. Jednak staram się jak
mogę choć co drugi dzień zajrzeć. Mam nadzieję, ze wkrótce się to
zmieni. Naprawdę co roku w listopadzie mam ten sam problem
Na szczęście jeszcze jako tako idzie mi pisanie pracy. Chociaż
wczoraj zarwałam nockę. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zarwałam
noc z powodu innego niż impreza. Oczywiście w moim przypadku zarwanie
nocy oznacza położenie się przed pierwszą, ale uwierzcie, że naprawdę
sporo determinacji mnie to kosztowało, bo już po dziesiątej kleją mi się
oczy. Ale udało się i zredagowałam wczoraj ostatni rozdział mojej
pracy. Jutro oddaję go promotorowi… Pozostanie mi jeszcze dopisanie paru
stron do wcześniejszego rozdziału, wstęp i zakończenie 

I jeszcze parę słów na temat testu. Szczerze powiem, jak go przygotowywałam, wydawał mi się łatwy





http://imargolka.funtest.pl/