Dla stworzenia atmosfery pod tę notkę:) : posłuchaj.
Oj, chciało się napisać, chciało, ale się nie dało
Wczoraj z samego rana – tuż po szóstej wyruszyłam do Miasteczka.
Dojechałam w okolicach dziesiątej i od razu dałam się wciągnąć w wir
świątecznych przygotowań. Kierat trwa nadal
Ale jak wiecie bardzo to lubię.
Oj, chciało się napisać, chciało, ale się nie dało


A tymczasem Franek przygotowuje się razem ze swoją rodzinką w Wielkopolsce. Parę dni temu zjedliśmy „przedwigilijną” kolację
którą rodzice Franka zawsze organizują z racji tego, że ja zawsze jadę
do siebie a i jego brat zwykle spędza święta z rodziną żony. Było
prawdziwie i jak zawsze wesoło. Z prezentami, nawet choinka już stała, o
czym nie omieszkał przypomnieć Tata Franka:

T: Łukasz, a Ty nawet nie zauważyłeś, że choinka ubrana
F: Jak to nie! Zauważyłem już wczoraj!
T: Aha… No to fajnie, tylko ja ją dopiero dziś ubrałem…
F: Jak to nie! Zauważyłem już wczoraj!
T: Aha… No to fajnie, tylko ja ją dopiero dziś ubrałem…
Wieczerza co prawda nie była bardzo wigilijna, ale
parę przysmaków się znalazło… No i kultowe jajka w majonezie, bez
których żadna impreza Frankowym domu się nie odbędzie
Kiedy już sobie złożyliśmy życzenia i wymieniliśmy się prezentami, Franek rzekł:

F: No to teraz jak na Wigilię przystało, podzielmy się jajkiem…
A tymczasem dziś… Atmosfera jak co roku… Nieco podniosła. W powietrzu wisi oczekiwanie.W całym mieszkaniu unoszą się zapachy grzybów i pieczonego ciasta. Jak zwykle mama nadzoruje wszystko, wujek zajął się robieniem kutii, dziadek robi ostatnie zakupy,tata przygotowuje karpia w galarecie, siostra ubiera choinkę, a ja tradycyjnie przygotowałam ponad setkę uszek i pierogów. Podobno nikt nie umie zrobić takiego ciasta jak ja – że się Wam pochwalę

Tak więc przygotowania świąteczne idą pełną parą :)) U Was chyba też.Na blogach zwykłych, codziennych notek brak, wszędzie tylko życzenia i relacje z przygotowań

Dziękuję Wam za wszystkie życzenia w komentarzach pod poprzednią notką. Pewnie wiele z Was już dziś tu nie zajrzy, ale święta trwają kilka dni, więc na te dni Moje Drogie:
Życzę Wam
wszystkiego dobrego. Niech te nadchodzące dni będą magiczne dla Was i
Waszych rodzin. Mam nadzieję, że spędzicie Wigilię oraz Boże Narodzenie w
gronie bliskich w ciepłej i przyjemnej atmosferze. Nie zapomnijcie w
tym pośpiechu o tym, co jest najważniejsze i dlaczego właściwie te
święta obchodzimy. Znajdźcie chwilę na refleksję. Smacznej wieczerzy
także życzę oraz wymarzonych prezentów pod choinką

Tego wszystkiego życzy Wam Margolka

A to Margolka w Wigilię 1986 roku

