Weekend
tym razem zupełnie inny w intensywności. Zdecydowałam, że jadę do
Miasteczka i oto jestem. A na dodatek w ramach oszczędności zdecydowałam
się pojechać pociągiem, czego nie robiłam chyba od grudnia. Ale za
tydzień jedziemy na wakacje, więc tankować i tak trzeba będzie. Tym
razem poświęciłam swoją wygodę:) Przynajmniej sobie poczytałam, bo
trudno to robić prowadząc samochód.
Wiecie, ostatnio mam mnóstwo pomysłów na notki. Ale po pierwsze nie umiem ich jakoś zgrabnie ująć w słowa. Po drugie nie mam czasu za wiele, żeby poświęcać go blogowi. Jak zwykle, w robocie początek miesiąca i mam papierogedon. Tym bardziej, że swój czas poświęcam również na szkolenie kilku kierowników sali w papierologii. W końcu nie mogę być niezastąpiona. Mam nadzieję, że sobie poradzą. A dzisiaj padam już na pyszczek. A jako dobranockę serwuję Wam kolejny odcinek z cyklu Koślawe Dialogi:
Wracam z pracy. Jestem koszmarnie głodna i prędzej zjem konia z kopytami niż zdążę cokolwiek przyrządzić. Zwierzam się Frankowi:
- Mam gołąbki w zamrażarce. Ale ja jestem głodna JUŻ. A one prędzej odlecą niż się rozmrożą
- No trudno, nie mam pomysłu na twój obiad.
- A ty co będziesz jadł?
- Ja? Ja mam jednego małego kotleta.
- <zaczynam skomleć>
- Nie patrz na mnie jak kot ze Shreka. To naprawdę mały kotlet.
- No wiesz co, nie podzielisz się? Pan Jezus podzielił się dwiem rybami z pięcioma tysiącami ludzi a ty nie podzielisz się kotletem z jedną Margolką?? PS. Swoją drogą, teraz, jak już wiem, że potrafię patrzeć jak kot ze Shreka, wykorzystuję to przy każdej okazji
- Mam gołąbki w zamrażarce. Ale ja jestem głodna JUŻ. A one prędzej odlecą niż się rozmrożą

- No trudno, nie mam pomysłu na twój obiad.
- A ty co będziesz jadł?
- Ja? Ja mam jednego małego kotleta.
- <zaczynam skomleć>
- Nie patrz na mnie jak kot ze Shreka. To naprawdę mały kotlet.
- No wiesz co, nie podzielisz się? Pan Jezus podzielił się dwiem rybami z pięcioma tysiącami ludzi a ty nie podzielisz się kotletem z jedną Margolką?? PS. Swoją drogą, teraz, jak już wiem, że potrafię patrzeć jak kot ze Shreka, wykorzystuję to przy każdej okazji