Dzisiaj krótki przerywnik kwiatowy :))
Uwielbiam kwiaty – i te doniczkowe i cięte, ale dziś skupię się na tych drugich. Być może lubię je nawet trochę bardziej, bo są zwykle taaakie kolorowe, a wiecie, ze ja szaleję za kolorami
Kocham kwiaty dostawać. Bardziej podobają mi się nawet małe bukieciki, niż duże wiązanki, ale reguły nie ma
Mogą być z przybraniem, mogą być bez.. Lubię dostawać róże od Franka,
choć zdecydowanie wolę, gdy kupuje krótkie (swego czasu dostawałam od
niego zawsze takie długaśne, ale delikatnie dałam mu do zrozumienia, że
wolę takie małe, bo są jakieś takie zgrabniejsze :)) Najbardziej lubię
storczyki (czy wiecie, że cięte storczyki w bukiecie utrzymywały mi się
prawie dwa miesiące, kiedy dostałam taki bukiet od rodziców po
obronie??) oraz frezje. Piknie wyglądają bukiety z margaretkami… Poza
tym od zawsze uwielbiam konwalie, chociaż trochę straciłam do nich
serce, kiedy dowiedziałam się, że ich liście są trujące..
A najpiękniej pachnie bez! Już się nie mogę doczekać, aż zacznie
kwitnąć… Ale tak naprawdę zachwycę się wszystkimi kwiatami, tak jak
ostatnio zachwyciłam się przepięknym bukietem, który podarował mi jeden z
kierowników, kiedy odchodziłam z pracy:
Uwielbiam kwiaty – i te doniczkowe i cięte, ale dziś skupię się na tych drugich. Być może lubię je nawet trochę bardziej, bo są zwykle taaakie kolorowe, a wiecie, ze ja szaleję za kolorami




Piękny. Nie mogłam się na niego napatrzeć. A chyba jeszcze bardziej nie mogłam się napatrzeć na ten oto bukiecik frezji:

Zabierałam go ze sobą na noc do sypialni, żeby móc na niego patrzeć przed zaśnięciem i po przebudzeniu i żeby czuć piękny zapach tych kwiatów


I tylko jednego kwiatom ciętym wybaczyć nie mogę – że więdną
