*OGŁOSZENIE*

Witam wszystkich odwiedzających :) Zarówno stałych czytelników, jak i "przelotnych" gości.
Wszyscy są mile widziani, ale proszę pamiętać o tym, że jest to moje miejsce, a więc piszę o czym chcę, w sposób w jaki chcę i jestem jaka chcę być :) Jeśli się komuś to nie podoba, nie musi mnie uświadamiać, jaka jestem niefajna. Przymusu czytania ani lubienia nie ma.
Jeśli jesteś tu nową osobą, zachęcam do pozostawienia śladu swojej obecności w postaci komentarza (zakładka Kredki w dłoń), a jeśli prowadzisz bloga - zostaw adres. Chętnie zajrzę!
Pozdrawiam i życzę miłej lektury :)

środa, 28 lutego 2018

Rodzinka w komplecie.

Kontynuując ostatnie zdanie z poprzedniej notki, już długo nie czekaliśmy, bo około 21 zdecydowaliśmy, że chyba czas jednak pojechać do szpitala. Weszłam na izbę przyjęć i powiedziałam, że mam regularne skurcze, które od jakiegoś czasu są bardziej nasilone i że rano byłam w punkcie konsultacyjnym u doktor X... W tym momencie lekarz dyżurujący przerwał mi pytaniem:
- Doktor X panią zbadała po swojemu?
- Tak.
- Czyli rodzi pani. Bolało?
- Trochę...
- No to rodzi pani.
Zawołali położną z bloku porodowego, która mnie zbadała i powiedziała: "przyjmujemy, ma pani szczęście, ostatnie miejsce" :)

O 3:15, po zdecydowanie szybszej niż za pierwszym razem akcji porodowej, przyszedł na świat nasz Dariusz vel blogowy Dragon (nie pytajcie skąd mi to przyszło do głowy, ale pasuje mi do Wikinga, który zresztą też nie wiem, skąd mi się wziął :D) :) Musieliśmy zostać w szpitalu do soboty, ale już jesteśmy w domu. Wiking oszalał z radości :P Czekał na nas z niecierpliwością, a kiedy weszliśmy, aż się cały rozjaśnił w uśmiechu. Słowo daję, wiele razy widziałam, jak się z czegoś cieszy, ale takiej radości jeszcze u niego nigdy nie widziałam. Skakał potem dookoła fotelika, klaskał, głaskał braciszka... Kiedy Darek zapłakał, powiedziałam, że jest głodny, a Wikuś na to z mega poważną miną znawcy: "cieba zlobić kanapkę!"

Moje spostrzeżenia po pierwszym tygodniu? Niemożliwe, żeby noworodek się tak zachowywał! Śpi i je. A kiedy tego nie robi, leży sobie w wózku/łóżeczku/na kanapie i kontempluje rzeczywistość. Czasami zapłacze, ale zazwyczaj wystarczy wtedy do niego zagadać albo wziąć go na chwilę na ręce. Zastanawiam się cały czas gdzie jest haczyk... Z Wikingiem przecież było zupełnie inaczej, wykończył nas w pierwszych miesiącach życia. Już w szpitalu pokazał, na co go stać i jak będą wyglądały nasze najbliższe tygodnie... Wyrósł z niego cudowny chłopczyk, ale tamtego stresu, poczucia beznadziei i bezsilności z pierwszych miesięcy nie zapomnę chyba nigdy (choć teraz na szczęście wspominając, nie odczuwam już tych negatywnych emocji). Obserwując teraz Dragusia, widzę, że naprawdę to nie jest typowe zachowanie dla malutkich dzieci i że niesłusznie prawie popadałam w kompleksy widząc lub słysząc, jak radzą sobie inne matki w tym pierwszym okresie. One jednak miały po prostu dużo łatwiej. Teraz to wiem na pewno, bo sama mam łatwiej :) Mam tylko nadzieję, że tak już zostanie, coś mi się przecież należy w nagrodę za przetrwanie tego hardcore'u przed trzema laty ;) ?

Ale do tych przemyśleń z pewnością jeszcze powrócę. Teraz chciałam tylko dać znać, że oto znowu rozpoczynam kolejny etap życia jako mama Wikinga i Dragonka :)

45 komentarzy:

  1. Zaglądam i zaglądam i jest:) Gratulacje Kochani, cieszcie się sobą:):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje!!! Niech chłopaki zdrowo rosną 😁😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję :-) I życzę mnóstwa radości z podwójnego rodzicielstwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje! Cieszę się, że wszystko poszło pomyślnie:) Twój synek urodził się dokładnie 3 miesiące i 55 minut po moim dzieciu, który do dzisiaj jest taki, że nie bardzo rozumiem o jakim zmęczeniu czy niewyspaniu opowiadają inne matki, więc może chłopaki z dwudziestego tak już mają;D (że wolą gromadzić siły na czasy, gdy możliwości do brojenia będą zdecydowanie większe;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście wszystkie moje obawy dotyczące porodu okazały się niepotrzebne- począwszy od cc na indukcji kończąc:)

      Przy Wikingu ja nawet nie byłam zmęczona ani niewyspana (w nocy zreszta spał całkiem niezle, nawet jak budził się na jedzenie to karmiłam go w lozku spiąć), raczej czułam się cały czas bezradna, bo nie wiedziałam o co chodzi i dlaczego ciagle płacze. Kiedy nie spał w ciągu dnia- a spał mało, to nie miałam ani chwili na zrobienie czegokolwiek bo cały czas domagał się mojej uwagi. To powodowało frustracje i jednocześnie smutek ze nie umiem sobie z tym poradzić.

      No tego się właśnie obawiam:D Wiking był wymagający przez pierwsze 3, może 6 miesięcy ale potem się z niego złote dziecko zrobiło:) Oby teraz nie było na odwrót :P

      Usuń
  5. Gratulacje!
    Fajnie, że jesteście już w komplecie w domku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze raz ogromne Gratulacje dla Was! Niech się dobrze chowa Daruś vel. Draguś :D
    Swoją drogą, fajnie, że Wikuś się tak cieszy, faajnie jest mieć brata, wiem coś o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:)
      Trochę się obawialiśmy reakcji Wikinga, wiec tym bardziej się cieszymy ze jest aż tak pozytywna:)

      Usuń
  7. Rosnij zdrowo Dragonku :) gratulacje dla Was i starszego brata ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Lenor dokładnie taka jest od pierwszych chwil. Wolała spać niż jeść. A teraz, mając skończone 3 miesiące, przesypia już całe noce. Trochę mi ostatnio daje w kość w dzień, ale ratuję się chustą. Coś za coś, kolek nie miała to teraz trochę marudzi :Dd

    Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zrobiłaś, że przesypia Ci noce? ?!?!? Ja od prawie 4 lat próbuje Korniszona tego nauczyć! Nie lubię Cię ;p;p;p;p

      Usuń
    2. Nic nie robiłam :D Takie mam dziecko :D Na początku budziła się między 23 a 1 w nocy, potem 4 lub 5. Teraz śpi do 7, czasami do 8. Nie wiem, co Ci poradzić, bo u mnie wszystkie dzieci w rodzinie dobrze śpią :D

      Usuń
    3. Z Dragonem to nie do końca jest tak ze woli spać niż jeść bo budzi się na jedzenie regularnie, prawie zegarek można regulować wg jego posilkow:) Ale rzecz w tym ze jednak dużo śpi w dzień w przeciwieństwie do Wikinga i po prostu mało płacze:)

      Jeśli chodzi o noce to raczej się wysypiamy, a i Wiking nocami raczej spał. Darek je w nocy zwykle o 2 i potem o 5, ale karmie go w lozku wiec i tak śpię wtedy;) Wiking tez budził się raczej mało w nocy

      Usuń
    4. Bajeczna, a u Ciebie jak to jest? Mała budzi się bo jest głodna? Czy z jakiego powodu? Codziennie się to zdarza?
      Wiking tez ma czasami gorsze noce np jak mu się coś złego przyśni, zle się czuje albo zdarzy mu sie wpadka z sikaniem. Ale generalnie od dość dawna już przesypia noce

      Usuń
    5. Pewnie to się z czasem zmieni, tzn. wydłuży się czas aktywności. Teraz nie posiedzę już spokojnie tylko muszę pajacować :D I tak nadal jest spokojnym dzieckiem, po prostu robi się coraz bardziej ciekawska.

      Bajeczna, a sprawdzałaś Neli poziom żelaza? Czytałam gdzieś, że to ma dość duży wpływ na sen i jego jakość.

      Usuń
    6. Budzi się bo chce pić, siku, żebym zaśpiewała jej piosenkę, bo nie chce spać, by jeszcze raz opowiedzieć co diząło się w przedszkolu..... i tak milion innych powodów się znajdzie ;) W miesiącu mamy jedną góra dwie noce kiedy prześpi całą. Ale również mamy jedną lub dwie noce kiedy budzi się co godzinę.
      Ogólnie jest bardzo aktywnym dzieckiem, zasypia przed 23 wstaje około 7 i nie jest zmęczona. Lekarze mówią, że "wyrośnei z tego" i mamy czekać. Jest tzw. hight need baby. Potrzebuje być w ruchu ale również ciąglej uwagi. Jest grzeczna słucha poleceń ale nawet jak chwilę ogląda bajkę (trzymając tablet skacze na łóżku) to potrzebuje aby ktoś siedział obok niej. Krwi nie badałam ale przy kolejnych testach alergicznych poproszę o morfologię i sprawdzę żelazo. Coś czuje, że jak pójdzie do szkoły to mi każą sprawdzić czy nie ma ADHD ;p

      Usuń
  9. Niech mu ten spokój zostanie :D jeszcze raz gratulacje, cieszcie się sobą :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, niech mu zostanie:)
      Dziękujemy!

      Usuń
  10. Gratulacje :):) Mi zawsze mowią, ze jak pierwsze dziecko daje w kość to drugie jest aniołkiem ;) Ja na razie nie będę ryzykować, bo u mnei Nela dalej nei przesypia nocy ;p I dwoje dzieci budzących się po kilka(naście) razy to by było za dużo;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:)
      Ja właśnie zwykle słyszałam ze drugie dziecko jest przeważnie "trudniejsze" czy tez bardziej niegrzeczne niż pierwsze, dlatego bardzo się bałam co to będzie:) Chociaż moja mama mówiła ze to ja byłam gorsza (jestem starsza:)) wiec było u niej na odwrót :P
      Tak jak napisałam wyżej Wiking raczej przesypia noce, ale bywają tez gorsze wiec faktycznie trzeba się przygotować ze czasem tych pobudek może być więcej. No i w ogóle są momenty w ciągu dnia kiedy trzeba ogarnąć dwójkę i nie jest to łatwe, ale jakoś to przeżyjemy chyba :P

      Usuń
  11. Gratulacje serdeczne ! Wszystkiego najlepszego dla Was i Maluszka . Dużo zdrowia.Szczegolne uściski i gratulacje dla Wikusia Starszego Brata😀

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje 🎊 Tak mówią, że drugi poród jest zazwyczaj dużo szybszy od pierwszego.
    Takie dziecko jest spełnieniem marzeń. Ja mimo wszystko nie potrafię sobie wyobrazić dwójki dzieci na raz, nawet dwóch aniołów 😉 Zazdroszczę kobietom, które mają tą siłę w sobie.
    Wszystkiego najlepszego dla Was na tej nowej drodze życia 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale cudnie, gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super :) wszystkiego najlepszego dla Margolkowej Rodzinki ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Super gratuluje z całego serducha. Ciesze się ze juz rodzinka w komplecie. Ja uważam że z drugim jest łatwiej. 😉

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje!!! Cieszę się, że tak sprawnie wszystko poszło i jesteście już we Czwórkę :D Niech Maluszek zdrowo rośnie i przynosi Wam wiele radości. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zagladnelam po długiej nieobecności a tu taka nowina... Serdeczne gratulacje! Oczywiście życzę żeby mu tak zostało :)
    Ja przez pierwsze 3 miesiące miałam dobrze... dziewczyny tylko jadły u spaly większą część dnia, a w nocy budziły się ze 2 razy na pierś... również dawałam na śpiocha w łóżku a sama szłam spać ;)
    Wszystkiego dobrego 😪

    OdpowiedzUsuń
  18. O Boziuuu... jak ja daaawnooo u Ciebie nie byłam ...szok!! :( bardzo za to przepraszam...i obiecuję poprawę :P
    Ale co ja tu czytam??? macie drugiego Szkraba???... GRATULUJE!!! :) ale fajnie :) Niech oba Bąble rosną zdrowe i Wam na pociechę :)
    Gratuluje nowego mieszkanka ;)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję! U nas również już po- urodziłam 9 marca;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z całego serca gratuluję i życzę, by Dragon jak najdłużej sprawował się jak dotychczas!

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratulacje Mamo Wikinga i Dragonka :).
    Niech się Wam wiedzie!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. No i jak Wam jest w czwórkę???

    OdpowiedzUsuń