*OGŁOSZENIE*

Witam wszystkich odwiedzających :) Zarówno stałych czytelników, jak i "przelotnych" gości.
Wszyscy są mile widziani, ale proszę pamiętać o tym, że jest to moje miejsce, a więc piszę o czym chcę, w sposób w jaki chcę i jestem jaka chcę być :) Jeśli się komuś to nie podoba, nie musi mnie uświadamiać, jaka jestem niefajna. Przymusu czytania ani lubienia nie ma.
Jeśli jesteś tu nową osobą, zachęcam do pozostawienia śladu swojej obecności w postaci komentarza (zakładka Kredki w dłoń), a jeśli prowadzisz bloga - zostaw adres. Chętnie zajrzę!
Pozdrawiam i życzę miłej lektury :)

czwartek, 14 maja 2009

Teza

Jakąś zatwardziałą, nawiedzoną feministką to ja nie jestem. Jednak pozwolę sobie wygłosić tezę, że faceci bez nas nie daliby sobie rady. Albo zamieniliby świat w totalny bałagan. Natomiast gdyby nie było facetów, my, babki,całkiem nieźle umiałybyśmy sobie radzić, nawet pokuszę się o stwierdzenie, że może byłoby nam i łatwiej i przyjemniej. Niestety, jako że teraz faceci istnieją, nie umiemy sobie wyobrazić bez nich życia…
Być może kiedyś nastąpi rozwinięcie tezy :P

środa, 13 maja 2009

Franek uczy

Oto jak Franek przepytuje mnie ze słówek:

- Frenar
- Yyy, nie pamiętam
- No jak jedziesz samochodem to to robisz
- Prowadzę?
- Nie, no jedziesz, jedziesz i nagle Ci jakis idiota  ładuje się przed maskę, co robisz?
- … yy przeklinam
- Nie
- Ochrzaniam go?
- Nie no, hamujesz! Frenar to hamować

- Desgastar
- ….
- Jak idziesz do kibelka..
- Spuszczać
- Nie, daj mi dokończyć! Jak idziesz do kibelka to co robisz?
- Siku.
- Ale jak robisz to drugie to potem co robisz?… Z papierem?
- Używam
- No blisko no i jak tak wszyscy używają i używają to co?
- To trzeba zacząć wydzielać…
- Ehhh, no ale jak już się skończy to co?
- To idę do Biedronki po nowy.
- (poirytowany) No dobra, ale jak go tak wszyscy używają to co się z nim dzieje?
- No kończy się.
- No to co to znaczy desgastar?
- Kończyć się?
- Nie, zużywać!

- Fracasar
- Zaliczyć porażkę, nie udać się.
- Nie
- Jak to nie???
- Nie zaliczam, tu jest napisane „nie powieść się”
- To jest to samo!
- Nie zaliczam. Jestem służbistą.

- Arrodillarse. Podpowiedź: robisz to jak chcesz włączyć lampkę.
- Zapalać?
- Nie.
- Włączać? Wtykać?
- Nie. Klękać.
- ???
- No żeby włączyć do kontaktu musisz klęknąć i wleźć pod stół.

To tylko próbka jego umiejętności pedagogiczno-metodycznych. Trzeba było go widzieć jak demonstruje mi słówka reventar, encoger, resbalar (pękać, kurczyć się, pośliząć się). Na półsiedząco, bo plecy nadal go bolą. Gwarantuję Wam skuteczność metody, jak słyszę „Pudrirse” od razu mam przed oczami Franka usiłującego pokazać znudzenie i gnicie :P